niedziela, 14 lutego 2010

Z kart historii cz.1.

Urodzony 1 lutego 1915r. w Stoke-on-Trent Sir Stanley Matthews był znaną i lubianą, piłkarską postacią w angielskiej piłce, choć nie tylko. Jako pierwszy został odznaczony nagrodą złotej piłki nadawaną przez tygodnik France Football. Jego nominalną pozycją było prawe skrzydło, na którym grał w większości spotkań. Jego technika i styl gry był podziwiany przez wszystkich fanów futbolu - w końcu doczekał się przydomku "Czarodziej dryblingu", na który zasługiwał jak mało kto.

Był trzecim synem lokalnego boksera - Jacka Matthewsa, zamieszkiwali jeden z domów w dzielnicy Hanley, przy ulicy Seymour Street. Ojciec chciał, by syn poszedł w jego ślady, jednak Stanleya bardziej od boksu interesowała piłka nożna.

Swoją piłkarską karierę rozpoczął w lokalnym klubie Stoke City, w roku 1932. W sezonie 32/33 wraz z klubem awansował z drugiej do pierwszej dywizji. W wieku 18 lat rozpoczął swoją przygodę z reprezentacją Anglii, dla której od pierwszych występów zdobywał bramki. W 1937 roku zdobył hat-tricka w wygranym meczu z Czechosłowacją 5:4. W tym samym sezonie rozpatrzał odejście ze swojego klubu, po zajęciu 17 pozycji w pierwszej dywizji. Nieco ponad 3000 fanów sprzeciwiło się takiej decyzji i Stanley postanowił zostać, mimo sporych ambicji i umiejętności.

W maju 1938 został powołany do reprezentacji na spotkanie z Niemcami, w Berlinie. Podczas przygotowań do meczu, do szatni zespołu brytyjskiego wszedł ponoć sam Adolf Hitler, który zakomunikował, iż zawodnicy angielscy muszą zasalutować nazistowskim gestem ku jego chwale. Werdykt był jeden - wszyscy zawodnicy zgodnie uznali to za obrazę i rzecz nie do wykonania. Padły ponoć słowa, że A.H. nazistowski gest może wsadzić sobie tam, gdzie światło nie dochodzi. Kilka minut później do szatni wtargnął jednak brytyjski ambasador w Berlinie - Sir Neville Henderson, który tłumaczył konieczność akceptacji wymogów niemieckiego wodza ze względu na wiszącą na włosku sytuację polityczną skonfliktowanych krajów. Niechętni zawodnicy pod naporami wyższych osobistości angielskich po przedyskutowaniu sytuacji zgodzili się wykonać ten gest. Mecz oglądało ponad 110 000 widzów, w tym osoby blisko związane z rządem Niemiec - Herman Goering i Joseph Goebbels. Anglikom ostatecznie po ciekawym spotkaniu udało się zwyciężyć w stosunku 6:3.

W okresie rozpoczęcia II WŚ, w Anglii zakazano rozgrywania spotkań piłkarskich. Dopiero 14 dnia września zezwolono na mecze towarzyskie z udziałem maksymalnie 8000 widzów. Kluby mogły grać tylko przeciwko drużynom, które znajdowały się nie dalej, niż 50 mil drogi. Stanley wziął udział w trzech towarzyskich spotkaniach: Blackpool, Manchester United i Arsenal. W czasie wojny służył w jednostkach Royal Air Force.

Kolejnym etapem jego kariery były stracone lata z niemałymi problemami, o których jednak informacji jest bardzo mało. Brak występów w reprezentacji zmusił go do podjęcia decyzji o przejściu do lepszego w tamtych czasach klubu - Blackpool. Cena, jaką Stoke otrzymało za Stanleya sięgnęła 11 500 funtów. W wieku 32 lat raczej żaden zawodnik w tamtym czasie nie mógł liczyć na taki transfer, za taką kwotę. Manager nowego klubu Matthewsa - Joe Smith był jednak zadowolony. Dołączył do zespołu, w którym grały znane osobistości, m.in. Hughie Kelly, Stan Mortensen, Harry Johnson i Bill Perry. Już w sezonie 47/48 wraz z drużyną awansował do finału FA Cup, po pewnych zwycięstwach nad Chester (4-0), Colchester United (5-0), Fulham (2-0), Tottenham Hotspur (3-1). W finale drużyna Stanleya przegrała jednak z Manchesterem United 4-2. Ten sezon mógł jednak zaliczyć do udanych, a za swoje występy otrzymał FWA nagrodę piłkarza roku w Anglii. Wkrótce odzyskał również miejsce w drużynie narodowej, z którą od razu zaliczył świetną passę: zwycięstwa ze Szkocją (2-0), Włochami (4-0), Irlandią Północną (6-2), Walią (1-0) i Szwajcarią (6-0).

Sezon 50/51 to znowu finał FA Cup i tym razem porażka z Newcastle United 2-0. Trzecia próba w ciągu pięciu lat nastąpiła w sezonie 52/53, gdzie Blacpool dotarło do finału wraz z Boltonem Wanderers. Drużyna Stanleya przegrywała już 3-1 do przerwy, jednak udało się doprowadzić do dogrywki (3-3). W doliczonym czasie gry udało się zdobyć gola na 4-3, a Blackpool osiągnęło swój cel, w końcu, po pięciu latach prób. W wieku 38 lat Stanley spełnił swoje marzenie o zdobyciu medalu, pucharu Fa Cup. W latach 55/56 Blackpool zakończyło sezon na drugim miejscu, a Matthews otrzymał nagrodę najlepszego europejskiego zawodnika sezonu - pierwszą w historii tej kategorii. Stan chciał grać zawsze, jednak w maju 1957 rozegrał swoje ostatnie spotkanie reprezentacyjne przeciwko Danii. Anglicy zwyciężyli 4-1, a ogólnie w 53 występach dla drużyny narodowej Matthews zdobył 11 bramek w 53 spotkaniach.

Klubową karierę kontynuował nadal, a w wieku 46 lat przeszedł do Stoke City chcąc pomóc klubowi w awansie do wyższej klasy rozgrywkowej. Rok po przejściu - 1962r. awansował ze Stoke do wyższej ligi, a sam Stanley wybrany został drugi raz w karierze piłkarzem roku.

Ostatnie historyczne spotkanie rozegrał w wieku 50 lat, dokładnie 6 lutego 1965. W czasie swojej kariery wystąpił w 701 meczach ligowych i pucharowych oraz zdobył 71 bramek. Za zasługi dla sportu otrzymał tytuł szlachecki.

Przygodę ze sportem kontynuował jako manager stołecznego rywala Stoke - Port Vale. Przez 3 lata robił co mógł, a po tym czasie został zwolniony z pracy za rzekome nielegalne wypłaty pieniędzy dla zawodników. Port Vale miało zostać wyrzucone z Football League, jednak przywrócono ich do ligi.

Po mało udanej przygodzie z trenowaniem ogłosił, że zbyt wcześnie skończył karierę i postanowił dołączyć do maltańskiej ekipy Hibernians. Trenował również w RPA i Kanadzie ostatecznie kończąc karierę na Malcie.

Za swoje zasługi niedaleko Britannia Stadium (Stoke City) został wybudowany pomnik na jego cześć.

23 lutego 2000 świat obległa informacja o jego śmierci. Do dziś dnia funkcjonuje fundacja pod jego patronatem, która pomaga młodzieży spełniać swoje zawodowe marzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz