niedziela, 17 stycznia 2010

Ligowi słabeusze!

Europejskie ligi odznaczają się emocjonującym przebiegiem całego sezonu, jednak już po połowie 09/10 zarysowały się tzw. "czerwone latarnie" lig. Pseudonim ten nadaje się drużynie, która jest dostarczycielem punktów - prezentuje wyraźnie niższy poziom piłki od reszty klubów i przegrywa praktycznie każdy mecz. Idealnym przykładem takiego klubu jest niemiecka Hertha Berlin, która jeszcze nie tak dawno występowała w europejskich pucharach.

Ekipa z Berlina po 18 kolejkach Bundesligi posiada na swoim koncie dopiero 9 punktów - tylko dwie wygrane i trzy remisy, przy trzynastu porażkach. Średnio pół punktu na mecz... Bilans fatalny, jednak ostatnie zwycięstwo 0:3 z Hannoverem 96 może okazać się kluczem do odzyskania formy. Wydaje się, że zima mocno przewietrzyła mózgi zawodników związanych z Herthą i rozpocznie się ciężki bój o pozostanie w lidze. Ciężko jest sobie wyobrazić, by tak znany klub, który w dorobku ma m.in. dwa tytuły mistrza Niemiec mógłby spaść do 2 Bundesligi.

Kolejnym przedstawicielem takich klubów jest hiszpańskie Xerez CD. W 17 kolejkach zespół wygrał zaledwie raz i to nie z byle kim, bo z ekipą Żółtej Łodzi Podwodnej - Villareal CF (2:1). Siedem punktów zdobytych daje około 0,41 bramki na mecz - bilans jeszcze gorszy niż Hertha. Xerez jako beniaminek był skazywany do spadku, jednak nikt nie spodziewał się, że w takim stylu.

W Anglii Portsmouth po siedmiu meczach nie miało punktów. Ekipa z ciekawymi nazwiskami nie potrafiła wygrać z Fulham, czy Birmingham. Ostatnio forma zespołu się nieco poprawiła - tracą już tylko 5 punktów do miejsca nad strefą spadkową i ostatnie wyniki pokazują, że walka będzie trwała do ostatniej kolejki, a gracze są zdeterminowani. Szczególnie zwycięstwo 2:0 nad Liverpoolem podbudowało morale zespołu. Średnio 0,70 punktu na mecz.

W angielskiej League Two Darlington rozegrało 21 spotkań i zdobyło tylko 8 oczek. Co ciekawe, na wyjeździe tylko 1 punkt w 11 spotkaniach - 1 remis i 10 porażek - bilans katastrofalny. Zespół zdobył 10 bramek, przy okazji tracąc 45.

Duńska pierwsza liga niesie aż dwóch dostarczycieli punktów: Randers FC i HB Koge. Oba zespoły mają podobne bilanse meczy: 1 zwycięstwo, 5 remisów i 12 porażek - całe 8 punktów w 18 spotkaniach, co daje średnio 0,44 punktu na mecz. Odpowiednio bilanse bramek to -20 i -26. Z ligi spadają dwa zespoły - raczej wszystko jest już przesądzone.

We francuskiej Ligue 1 Grenoble zgromadziło dotychczas tylko 7 punktów. Po 20 kolejkach ekipa ta zgromadziła punkty tylko w 5 meczach. 1 zwycięstwo, 4 remisy i 15 porażek i 11:35 w bramkach. Jeden z gorszych bilansów punktów na mecz: 0,35.

Niewątpliwie najgorszą ekipą w czołowych ligach Europy jest grecki Panthrakikos, który w 17 spotkaniach tylko dwukrotnie remisował i aż 15 razy przegrał. 9 goli strzelonych pokazuje, że ten zespół nie nadaje się do gry w greckiej Super Lidze. Punkty na mecz: 0,12.

W Turcji Denizlispor po 17 kolejkach ma 7 punktów - prawie połowa z nich to zasługa przyznanego walkowera z Ankarasporem, którzy oficjalnie wystartował w rozgrywkach, ale wszystkie mecze mają ustalony walkower 3:0. Denizlispor w rozegranych 16 meczach zdobył 4 punkty - średnio 0,25 punktu na mecz.

Podając wiele przykładów pominąłem straty do liderów danych lig. I tu liczby sięgają we wielu przypadkach aż 40 punktów.

1 komentarz: