piątek, 8 stycznia 2010

Haniebna seria New Jersey Nets!

W każdym sporcie, w każdej lidze, w każdym sezonie jest drużyna, którą opiewa pseudonim "dostarczyciela punktów". W aktualnym sezonie NBA miano to przypadło drużynie New Jersey Nets. W meczach przedsezonowych Nets spotykali się dwukrotnie z Bostonem Celtics, dwukrotnie z New York Knicks, a także raz z Philadelphią 76ers. Oba dwumecze z Celtami i Knicks przegrali, mimo, że różnica w wyniku równała się kilku punktom. Piąte i ostatnie przedsezonowe spotkanie z 76ers ułożyło się po myśli gospodarzy meczu - Nets, którzy pewnie wygrali 110:88. Skuteczność pod koszem i duża ilość rzuconych punktów zwiastowały przebudzenie. Nic bardziej mylnego - Nets w 18 spotkaniach ligi NBA nie potrafili odnieść zwycięstwa. Co więcej, wszystkie mecze przegrywali raczej gładko - w żadnym spotkaniu nie było dogrywki. Nadszedł 5 grudnia, kibice zgromadzeni na hali Nets spodziewali się drugiej w tym sezonie porażki z Charlotte Bobcats - w pierwszym spotkaniu tych drużyn Bobcats zwyciężyli 79:68. Nikt się nie spodziewał, że Nets w końcu przerwą serię porażek - chociaż zwycięstwo w końcu nadejść musiało. Przewaga sześciu punktów w meczu pozwoliła zakończyć niechlubną serię porażek i ludzie związani z klubem mogli świętować pierwsze punkty w tabeli. To miał być przełom... Po wpadce następnego dnia z NY Knicks przyszło drugie zwycięstwo w sezonie - tym razem poległa ekipa Chicago Bulls 101:103. Gdy wszystko wydawało się być na dobrej drodze nastąpiła druga sroga seria porażek. 10 meczy bez zwycięstwa w tym porażka z sąsiadem w tabeli - Minnesotą Timberwolves na własnym parkiecie 99:103 pogrążyła klub na ostatniej pozycji w lidze. W sylwestra roku 2009 udało się jeszcze zwyciężyć NY Knicks, jednak nowy rok znowu rozpoczął prawdopodobnie kolejną sporą serię porażek. W 2010 roku są już 3 przegrane Nets: z Cleveland, Milwaukee i Atlantą. Kolejne spotkanie z New Orleans Hornets zapowiada się dla Nets niezwykle ciężko, bo drużyna ta kontynuuje serię 4 zwycięstw.

Na pokładzie Nets należy na pewno wyróżnić postać Brook Lopeza, który w tym sezonie jest jednym z najdłużej grających zawodników w meczach, a współczynnik punktów na mecz wynosi 18,4. Kolejny ważny gracz zespołu to Lee Courtney, który również jak Lopez gra prawie cały czas, a jego współczynnik PPG (points per game) wynosi 11,2. Oprócz wyżej wymieniony są jeszcze inni, dobrze rzucający i sporo grający zawodnicy: Yi Jianlian (PPG 16,5), Chris Douglas-Roberts (15,8) oraz kapitan zespołu Devin Harris (PPG 16,4). Mimo nie najgorszych wyników indywidualnych, Nets zajmują ostatnie miejsce w Eastern Conference, z 3 zwycięstwami i 32 porażkami. Współczynnik zespołu wynosi 0.086, dla porównania liderujący Boston ma 0.758, a przedostatnia Philadelphia 0.294.

Z drużyną wyraźnie dzieje się coś złego - nawet najgorsza drużyna Western Conference ma ponad dwukrotnie lepszy współczynnik w tabeli (Minnesota 0.194). Zespół potrzebuje pewnego punktu, który poprowadzi do zwycięstwa - na razie wszyscy są w miarę na wyrównanym poziomie i nie ma przodownika. Brak takiej osoby wyraźnie odbija się na formie ekipy, która musi poważnie przemyśleć dotychczasowe wyniki i w porę się obudzić, by nie zhańbić tak znanej marki w świecie NBA.

Kibice Nets zapewne wyliczają na palcach ręki, w ilu spotkaniach ich pupile będą mogli się jeszcze cieszyć w tym sezonie.


Skrót meczu przedsezonowego, NJ Nets 110:88 Philadelphia 76ers

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz